Marzec 16, 2015
Drukuj

IZDEBSKI to nie GOŁĄB. Stworzył gadatliwe i najsłabsze ogniwo rolniczego protestu w Polsce

Czy ciągłe atakowanie jest w stanie przykryć organizacyjną ignorancję? „Ucieczka do przodu” nie zawsze jest rozwiązaniem. Komentarz po KONGRESIE OPZZ-RiOR Sławomira Izdebskiego.

Golebie Jacka MalickiegoIzdebski zaatakował i „wyjaśnił”, kto jest kim w trakcie II Kongresu OPZZ-RiOR. [CZAS: 21:25] W odpowiedzi na pytanie p. Andrzeja Zakrzewskiego (ZOBACZ – czas: 21:25).

Czy Sławomir Izdebski obrażając nas, atakując NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” ma świadomość, że od 1991 roku protestujemy na Pomorzu Zachodnim przeciw wyprzedaży polskiej ziemi? Od trzech lat bardzo intensywnie (ZOBACZ). Problem gospodarowania gruntami z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa i możliwość powiększania gospodarstw rodzinnych to postulaty naszych protestów między innymi w 1998 roku.

NAJAZDY I BLOKADY. MEDIALNY HAOS
Ruch Izdebskiego charakteryzuje się tym, że najpierw organizuje się „najazd” na Warszawę, a kiedy rolnicy czekają w maszynach na rogatkach miasta, to myśli się co będzie dalej. W tym tworzy się, w trakcie akcji, kolejne postulaty… przed kamerami. Takie „pospolite ruszenie”, które miało się skończyć „zielonym miasteczkiem”. Problem w tym, że ono powstało dzięki NSZZ RI „Solidarność” i dalej istnieje przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów dzięki NSZZ RI „Solidarność” i popierających nasz protest organizacjom i ludziom. W tym czasie to NSZZ RI „Solidarność” protestowała na terenie niemal całego kraju, w tym na Podlasiu. Warto podkreślić, że protestowało szereg komitetów niezależnych na poziomie regionów, branż i poziomie lokalnym. Ile namiotów przywiozło OPZZ-RIOR 19 lutego 2015 roku do Warszawy? Jak wyglądało tworzenie i utrzymywanie zielonego miasteczka OPZZ-RiOR wiedzą ci, którzy byli w Warszawie. Na poszukiwaniu postulatów środowiska Izdebskiego spędziliśmy sporo czasu.

Warto przypomnieć jak wyglądał marsz gwiaździsty. Ile ta gwiazda miała ramion? Jeden i pół ramiona? Może dwa? Ściąganie traktorów pod Warszawę i wchodzenie do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi na „piętnaście minut”? Gdzie te 100 tysięcy rolników „pod sztandarem Izdebskiego” w Warszawie? Budowanie „koalicji” za pięć dwunasta w terenie… Izdebski wróci z innymi grupami społecznymi 18 kwietnia do Warszawy? My, w przeciwieństwie do niego, cały czas tu jesteśmy. Rozumiemy, że teraz pani Beger zbuduje struktury OPZZ w kraju i rolnicy się znajdą? Znajdzie się te 100 tys. rolników. Tylko komuś się tu kolejność pomieszała. Rozumiemy, że jak już się OPZZ-RiOR zorganizuje, to będzie można dokończyć najazd na Warszawę i poprawić skuteczność blokad na torach? Pani premier Ewa Kopacz zapewne pozytywnie rozpatrzy pisemną prośbę S. Izdebskiego i niezależny od niej wymiar sprawiedliwości odstąpi od karania rolników na jej i pana Izdebskiego wniosek… Czy przy kolejnych blokadach torów i dróg to będzie ciągle ta sama grupa, której jest już obojętna ilość spraw w sądach? Czy dojdą nowi chętni?

NAJSŁABSZE OGNIWO
Kongres OPZZ-RiOR Sławomira Izdebskiego doskonale wpisał się w krajobraz rolniczych protestów. Rolnicy z Podlasia, w tym Izdebski, tworzą obecnie najsłabsze i najbardziej gadatliwe ogniwo. Wniosek z ostatnich tygodni nasuwa się jeden. Awanturnictwo i bylejakość organizacyjna Izdebskiego najlepiej przysłużyła się… Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi p. Markowi Sawickiemu. Stworzyła doskonałe uliczne tło „ignorantów” dla rozmów tzw. zespołów roboczych – tych poprawnych otwartych na dialog – w ministerstwie. Stworzyła obraz rolnika roszczeniowego. Dziki jak ryły pola, tak ryją dalej.

ZWIĄZKI TAK, ALE W OGNIWACH
Pierwszym – najmniej gadatliwym i najsilniejszym ogniwem rolniczego środowiska – jest ogniwo wielkopolskie. Mało gada, dużo robi. Minister Sawicki doskonale o tym wie i dlatego pojawił się w Środzie Wielkopolskiej 13.03.2015 roku (ZOBACZ – pełna relacja). Po tym spotkaniu doskonale też wie, że rolniczo koalicja PO-PSL jest w odwrocie. Tutaj będzie szukał, w pierwszej kolejności, porozumienia. Tego ogniwa, jego głosu, bardzo nam brakowało. Nie można zapomnieć o „beczce rolniczego prochu” jaką jest protest rolników w powiecie gostyńskim przeciw planom budowy kopalni odkrywkowej. Zagrożonych jest około 10 tys. gospodarstw.

Drugim ogniwem jest ogniwo zachodniopomorskie. Dziś bardzo ważne ogniwo dla całego NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”. Trzyletni czynny protest sprawił, że zachodniopomorskie środowisko zaczęło oddziaływać na cały kraj. Tak na marginesie. Nie byłoby „Zielonego Miasteczka”, gdyby nie namiot i kuchnia polowa z Pomorza Zachodniego. Z tym ogniwem powiązane są kolejne ogniwa NSZZ RI „Solidarność” w Polsce, w tym z Dolnego-Śląska, Lubelszczyzny, Małopolski, Mazowsza… W okolicy widać też aktywność wymierzoną przeciw rządom koalicji PO-PSL Związku Zawodowego „Solidarni”. Postulat związany z wyprzedażą ziemi, ten który jest dziś numerem jeden, istnieje dzięki środowisku rolników z tzw. Ziem Zachodnich i Północnych. Istnieje dzięki NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”. Ziemia, w efekcie protestów rozpoczętych 19.02.2015 r. została Izdebskiemu „zaszczepiona”. Warto też wspomnieć, że kampania informacyjna „O CO CHODZI POLSKIM ROLNIKOM?”, to też efekt aktywności środowiska zachodniopomorskiego. Więcej ZOBACZ.

Trzecie ogniwo jest z Polski południowo-wschodniej. Bardzo aktywne i równie silne. Widoczne za sprawą postulatu sprzedaży bezpośredniej. Postulat sprzedaży bezpośredniej stał się kluczowym – obok ochrony polskiej ziemi i lasów. Ogniwo tworzone jest przez rolników z małych i średnich gospodarstw, przez rolników ekologicznych. To za ich sprawą realizowany jest projekt „Akademii Samowystarczalności”. Premier Ewa Kopacz otrzymała od nich koszyk z nielegalną zdrową polską żywnością. Nagranie TVP Rzeszów doskonale obrazuje ich nurt (ZOBACZ).

Oczywiście nie sposób nie napisać o aktywności rolników w Kujawsko-Pomorskiem (ośrodek bydgoski) i Łódzkiem. Aktywność tych środowisk ciąży ku woj. wielkopolskiemu i woj. mazowieckiemu. Jest aktywność środowisk w województwie świętokrzyskim. Protestują rolnicy w Warmińsko-Mazurskim.

CZWARTE OGNIWO
Napisaliśmy, że rolnicy z Podlasia, w tym Izdebski, tworzą obecnie najsłabsze i najbardziej gadatliwe ogniwo. Nie możemy sobie pozwolić na bylejakość w tym miejscu.  I to jest problem dla całego rolniczego łańcucha. Ich zasięg oddziaływania jest stosunkowo duży. Główny obszar działania, to oprócz podlaskiego, północna część województwa lubelskiego, wschodnia część województwa mazowieckiego, a także i wschodnia część województwa warmińsko-mazurskiego. Aktywność rolników, z tej części kraju, przekłada się bezpośrednio na Warszawę, a za pośrednictwem mediów, na cały kraj. Dlatego, obszar ten staje się kluczowy dla każdej rolniczej organizacji związkowej w kraju. Ile ich jest? Obecnie, na tym terenie, są dwie główne organizacje związkowe. Nie należy się spodziewać symbiozy pomiędzy nimi. Mowa o NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” i kreślącej swoje ogólnopolskie plany organizacji Izdebskiego OPZZ-RiOR.

Problem w tym, że Izdebski zamiast skoncentrować się na budowaniu silnego regionalnego ogniwa stracił w ostatnim czasie energię swojego środowiska. Ucieczka w „ogólnopolskie obietnice” dają jedynie szansę na medialny wydźwięk. I tyle. Świat rolniczego protestu w Polsce się zmienił (lektura obowiązkowa – nagranie ze spotkania w Środzie Wielkopolskiej, 13.03.15 r.). Izdebski tego nie zauważył.

Podlasie jest dziś strategiczne dla całego środowiska rolniczego w Polsce, szczególnie teraz gdy rolniczy mandat polityczny „wygasł” (mówienie o tym, że PSL jest partią reprezentującą nasze interesy jest dziś nadużyciem). Potrzebujemy w tym regionie Polski mądrych regionalnych liderów. Niezależnych i gotowych do prawdziwego rolniczego dialogu. Każdy protest bez mądrego lidera jest protestem straconym. 

Tekst i zdjęcie: KPRWZ

Na zdjęciu: Porcelanowe gołębie przekazane zachodniopomorskim rolnikom przez p. Jacka Malickiego specjalnego wysłannika Prezesa ANR na Pomorze Zachodnie (p.o. dyrektora Oddziału ANR w Szczecinie). Rolnicy otrzymali je na zgodę. Niestety odleciały… Z winy urzędników i polityków. W ocenie gołębi oczywiście.