Styczeń 20, 2015
Drukuj

Nasi w Berlinie! 50 tys. ludzi przeciw GMO

Digital StillCameraW tym roku na ulice Berlina wyszło, według szacunków policji ,ponad 50 tysięcy osób. W demonstracji pod hasłem MAMY TEGO DOŚĆ wzięli udział rolnicy i konsumenci z różnych krajów Europy. Protestujący domagali się wyeliminowania GMO z produkcji żywności, zaprzestania przemysłowej produkcji zwierząt i patentowania nasion. Głośno protestowano przeciw umowie o wolnym handlu TTIP i CETA. Wszyscy domagali się prawa do dobrej żywności, uczciwych cen i reguł rynkowych dla rolników, sprawiedliwego handlu, wsparcia dla regionalnej produkcji pasz, rolnictwa przyjaznego dla pszczół i środowiska. Ostrzegano również przed niebezpieczną propozycją przyjętą przez Parlament Europejski, dotyczącą możliwości zakazywania GMO przez poszczególne kraje: GMO nie zna granic i jego zakaz musi dotyczyć całej Europy!

Demonstracja rozpoczęła się o godzinie 12.00 na Placu Poczdamskim, skąd wielotysięczny tłum skandujący hasło „Mamy tego dość”
przemaszerował pod Urząd Kanclerski. Wśród protestujących nie zabrakło rolników ze Stowarzyszenia EKOLAND i członków Koalicji Polska Wolna od GMO; biało-czerwone flagi powiewały wśród wielobarwnego tłumu.

Na przygotowanej scenie, wyposażonej w bardzo dobre nagłośnienie, głos kolejno zabierali przedstawiciele z różnych krajów. Po demonstracji, w budynku Fundacji Heinricha Bolla, uczestnicy zostali poczęstowani ekologicznym posiłkiem.(na podkreślenie zasługuje fakt, że nie używano żadnych jednorazowych naczyń ani plastikowych sztućców).

Kilka godzin trwały jeszcze rozmowy, wymiana poglądów i wspólne ustalenia. Odjeżdżaliśmy z Berlina napełnieni otuchą, że to co wydawało się niemożliwe, za pomocą zjednoczenia sił jest do osiągnięcia. Wierzymy, że nasz głos jest coraz silniejszy i politycy muszą zacząć się z nim liczyć. Wyraźnie widać, że europejskie społeczeństwo coraz wyraźniej domaga się zasadniczej zmiany rolnictwa. Najwyższa pora, aby politycy przestali służyć korporacjom i zaczęli działać w interesie ludzi.

Tekst i foto:
Edyta Jaroszewska-Nowak
17.01.2015 r.

Digital StillCamera