Czerwiec 7, 2013
Drukuj

POLECAMY: polemiki Internauty AR ROLNIK wywołane tekstem red. Joanny Solskiej na stronie FORSAL pt. „Solska: Nie chodzi o słupy i obcych, ale o przywileje rolników”

Tekst red. Joanny Solskiej na stronie FORSAL pt. „Solska: Nie chodzi o słupy i obcych, ale o przywileje rolników”

Polemika Internauty AR SZCZECIN

ponoć pojawiły się słupy pisze Pani. Ma Pani rację, słupy są rolnikami. Ale nie koniecznie są naszymi sąsiadami. Po prostu mają ziemię w danym regionie. Jeśli nie zmieni się definicja ROLNIKA to tak będzie. dziś rolnikiem jest każdy kto ma 1 hektar ziemi, w dzierżawie i na własność. Niekoniecznie tę ziemię uprawia, ale ją ma. I może startować w przetargach ograniczonych. Piszę ten komentarz z zachodniopomorskiego, województwa w którym mamy największą średnią powierzchnię gospodarstw w kraju ( ok 30 ha podczas gdy w Polsce jest ok 10 ha ). z województwa w którym kapitał zagraniczny nie wchodzi, bo on już jest. Piszę to ze wsi w okolicach której od kilku dobrych lat, żaden lokalny rolnik nie kupił ziemi, z byłych 2 pgrów ( ok 5000 ha ) kilku rolników, w ilości dwóch kupiło ok 30 hektarów. reszta jest w rękach spółek , spóleczek i pseudo rolników. pseudorolników ponieważ zajmują się tylko i wyłącznie uprawianiem dopłat. Uprawianie dopłat polega na sadzeniu orzechów, sianiu traw ( tzw hodowla derkacza ) nie koszeniu ich i czerpania z dopłat. z rolnictwem ma to tyle wspólnego co nic. przeciwko temu protestuje. PROSZĘ nie nazywać tych podmiotów rolnikami. rolnikiem jest osoba, która tę ziemię przewraca ( uprawia) zbiera plony, sprzedaje je lub przeznacza na paszę dla zwierząt. To jest rolnik. osobiście jestem w stanie zrezygnować z dopłat ( które w założeniu miały być bonusem w zmniejszeniu ceny płodów rolnych ), mimo iż to nie ma szans na zrealizowanie, gdyż ci możni, w wielu wypadkach, prawnicy, lekarze, notariusze, komornicy ( piszę o tych których znam ) do tego nie dopuszczą. to są ich pieniądze, Te Łatwe pieniądze o których Pani pisze. Pieniądze te , dla rolnika wcale nie są łatwe, gdyż wystarczy prykaz z góry i okazuje się że te „łatwe” pieniądze są dla rolnika zabierane ( ostatni przykład, rolnik sprzedaje krowę dla handlarza, nie zna go osobiście, wypełnia obowiązujące go dokumenty dla ARiMR, wszystko zgodnie z prawem, okazuje się że po kilku dniach ARiMR wzywa rolnika celem złożenia wyjaśnień gdyż numer który podał handlarz, nie istnieje, coś na wzór peselu, rolnik zwywany jest kilkakrotnie do ARiMR celem złożenia wyjaśnień, dostaje sankcję w postaci zminusowania dopłat i skierowanie sprawy do prokuratora ) .a możliwości nie ma sprawdzenia wcześniej w ARiMR czy od takim numerem kryje się taki handlarz. w szczecińskim proteście walczymy także np o sprzedaż bezpośrednią,która jest w całej unii. np w niemczech rolnik sprzedaje przetwory ( kiełbasę, sery, płatki śniadaniowe „MUSLI”, bimber bez problemów. u nas aby sprzedać masło z własnego gosp nie ma takiej możliwości. no chyba że zrobimy mleczarnię. paradoksem jest iż rolnik może sprzedać kapustę, ale już pół główki kapusty nie. o to walczymy. A Państwo ( dziennikarze) chcecie zohydzić rolników swoim czytelnikom. Czy nie wolałaby Pani kupić szynki, kiełbasy naturalnej, pachnącej bez dodatków, prosto od rolnika? czy nie sądzi Pani że była by ona smaczniejsza i zdrowsza niż masowy produkt? kiedyś nie było sterylnych wymagań, kiedyś na wsi świniobicie odbywało się w „parniku”, bez hccpów i innych durnowatych wymogów sanitarnych i nie pamiętam aby ktoś się zatruł. kiedyś kiełbasa leżała w piwnicy tygodniami i nadawała sie do zjedzenia, dziś wędlina po 3 dniach przebywania w lodówce jest śliska. Kończę. tu nie chodzi o przywileje, chodzi o przestrzeganie prawa. jeśli jest zakaz sprzedaży ziemi cudzoziemcom to niech on b edzie przestrzegany, jeśli konstytucja mówi że podstawą ustroju rolnego są gospopdarstwa rodzine to niech one będą. ale jeśli nie to należy zmienić konstytucję. Ja osobiście likwiduję na koniec roku gospodarstwo, sprzedaje krowy i wyjeżdzam z tego kraju. Nie mam dostępu do ziemi. a jeśli ktoś likwiduje produkcję bo wypiera go z rynku pozyskiwacz dopłat to ja życzę powodzenia. pozdrawiam (już nie długo) pazerny rolnik.

Żródło: Forsal.pl

KOLEJNY WPIS:

Pani Joanno, muszę dokończyć poprzedni wpis. wybaczy Pani.

Pisze Pani:
„Od 2003 r. grunty rolne z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych mogą kupować wyłącznie rolnicy.”

przedstawiam harmonogramy przetargów ANR OT Szczecin,
filia w Koszalinie, kilka wybranych przypadkowo z 2012 roku,
listopad 2012
179 wszystkich przetargów
19 ograniczonych ( tylko i wyłącznie dla rolników )
daje to 10.6 % przetargów ograniczonych
kwiecień 2012
270 wszystkich
13 ograniczonych
5 % to przetargi ograniczone
Luty 2012
55 wszystkich
0 ograniczonych
0% to przetargi ograniczone
grudzień 2012
220 wszystkich
18 ograniczonych
8 % to przetargi ograniczone
lipiec 2012
255 wszystkich
43 ograniczone
17 % to przetargi ograniczone
marzec 2012
135 wszystkie
0 to ograniczone
0% to przetargi ograniczone

Wyliczyłem to wszystko na szybko ze strony anru, mogłem coś przeoczyć, przepraszam, ale jak odnieść te dane z jednego oddziału do pani twierdzenia iż Od 2003 r. grunty rolne z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych mogą kupować wyłącznie rolnicy.
Naprawdę ?

” Polak nierolnik tych warunków nie spełnia, ziemi więc nie kupi. Polska ziemia nie jest dla Polaków, tylko dla chłopów.” z tych przedstawionych przeze mnie harmonogramów wynika iż filia koszalin organizowała 1114 przetargi, z tego 93 to były przetargi ograniczone. 8.3 % było ograniczonych. Polak nierolnik nie spełnia wymogów? Przecież tu wynika prosta przesłąnka , bierzcie i kupujcie to wszyscy.
Czy przedstawianie tych Pani twierdzeń, nie ma na celu pozostawienia stanu rzeczy jakim jest? Aby ziemia wpadała w ręce spekulantów? Więc pisze Pani że wolnego rynku nie ma?
Nie rozumię tej nienawiści i zawiści do polskiego chłopa. Jedna Polityka, 2 artykuły o rolnictwie. jakże różny wydzwięk. Polski rolnik za unijne pieniądze walczy o przywileje, jest sterowany poitycznie, za to Holenderski rolnik, za własne pieniądze walczy z polską patologią.

pisze pani w ostatniej Polityce iż tylko duże gospodarstwa żywią i bronią.
w moim bliskim sąsiedztwie działa spółka/fundacja, nie wiem jak to dokładnie nazwać, nie mam wglądu w dokumenty. zajmuje się tak jak ja, produkcją mleka. z tym że ja mleko sprzedaję do polskiej mleczarni, oni bezpośrednio do Niemiec ( jak rozwiązali problem ARR i kwotowania? nie wiem ) Oni serwis dojarki wzywają z Niemiec, ja z Polski, oni traktory, maszyny kupują w Niemczech, ja w Polsce. to w jaki sposób oni Was żywią i bronią?

Pisze Pani że raty za ziemię spłacają się same. SAME? Kupując ziemię po 25-50 tys za ha, biorąc nisko oprocentowany kredyt na 15 lat, wychodzi ze trzeba oddać co roku, bez kosztów kredytu 1666 -3333zł rocznie. a dopłaty to tylko 800 zł/ha rocznie. Nie wiem co Pani miała z matematyki, ale z tych obliczeń wykonanych przez chłopa, nie wychodzi SAME, brakuje 52-66 % do raty plus koszty kredytu. Może temu lokalnemu politykowi, jesli kupywał ziemię po 1190 zł /ha spłacają się te raty same. Na wsi nic się samo nie spłaca, nic się samo nie doi szanowana Pani redaktor.
Pisze Pani , że protestujący w Szczecinie są sterowani politycznie.
jak skomentuje Pani taką informację?
 http://www.farmer.pl/produkcja-zwierzeca/bydlo-i-mleko/emb-niemiecki-rzad-blokuje-korzystne-rozwiazania-dla-rynku-mleka,44393.html
o co oni walczą? nie są sterowani politycznie?

W zeszłym roku otrzymała Pani nagrodę Kisiela Dla nie wtajemniczonych, .Nagrody Kisiela przyznawane są co roku trzem osobom, którzy – zdaniem kapituły – mogą pochwalić się w swojej pracy zawodowej szczególnymi osiągnięciami.

Pozwolę sobie skorzystać ze słów Prezydenta Komorowskiego.
„Bronisław Komorowski ocenił, że nagrodzone w tym roku osoby to postacie „absolutnie wyraziste i stanowiące swoisty sygnał dla opinii publicznej, co jest ważne”. Gratulując Solskiej prezydent podkreślił, że media są czwartą władzą. – Chciałoby się, aby ta czwarta władza dysponowała wiedzą, doświadczeniem i odpowiedzialnością na miarę uczestniczenia we władzy właśnie.” ( za www.tvn24.pl, 21 stycznia 2013)

Pani Joanno.
Albo przez tą władzę uwierzyła Pani w swą nieomylność, albo ta władza nie dysponuje wiedzą, doświadczeniem i odpowiedzialnością. O Polskiem rolnictwie można pisać negatywnie, można wytykać mu błędy ( bo my te błędy popełniamy), ale należy pisać prawdę. Pani Osoba daje wyraźny sygnał dla opini publicznej co jest ważne, dlatego proszę aby pisała Pani prawdę. Fakty, nie mity.

Pozdrawiam Panią, gratuluje nagrody.
(już nie długo) pazerny rolnik arszczecin

oto dane którymi się posiłkowałem

http://www.anr.gov.pl/c/document_library/get_file?uuid=a1bb7651-7940-40a3-9799-de3f09d9855f&groupId=103541

http://www.anr.gov.pl/c/document_library/get_file?uuid=47c103e3-33ea-4909-929b-6b8ea7adf848&groupId=103541

http://www.anr.gov.pl/c/document_library/get_file?uuid=9d0bcc59-a62a-4e33-a2e4-7b601e9c3503&groupId=103528

http://www.anr.gov.pl/c/document_library/get_file?uuid=13142043-1252-412f-bb96-c1b74250b7c0&groupId=103541

http://www.anr.gov.pl/c/document_library/get_file?uuid=e5813f39-a686-498f-b262-cad01a7a48c5&groupId=103528

http://www.anr.gov.pl/c/document_library/get_file?uuid=b9659291-aefb-4189-a3e5-cdaf65592893&groupId=103541

http://www.anr.gov.pl/c/document_library/get_file?uuid=fe348592-b636-4370-b281-b83a1c47e33f&groupId=103541

Komentarz / Źródło: FORSAL.PL