Luty 8, 2013
Drukuj

POLECAMY: Ręce zza Odry – rozmowy przy koksowniku

Lech L. Przychodzki (4.02.2013 r.): Różnica w zachowaniu węgierskich i polskich władz wobec tożsamego problemu jest zasadnicza. W Budapeszcie mówi się o tym głośno i podejmuje próby ustawowego przeciwdziałania złu, w Warszawie na odwrót: media milczą, zaś ustawy po cichu koryguje się tak, by przejmowanie areału ułatwić każdemu, kto (w różny sposób) wyłączy potem kolejne hektary spod użytkowania rolniczego lub będzie reprezentował interesy Niemiec, Danii czy Holandii. Więcej: BEZJARZMOWIE.INFO.KE