Czerwiec 17, 2013
Drukuj

POLEMIKA PROTESTUJĄCYCH ROLNIKÓW wywołana wypowiedzią p. Jacka MALICKIEGO, p.o. dyrektora OT ANR w Szczecinie w Programie Pierwszym POLSKIEGO RADIA w dniu 14.06.2013 r.

Szanowni Państwo,
nasuwa się smutna refleksja na temat stanu naszego państwa – to nie rząd, nie wysocy urzędnicy, ale prości obywatele mają wziąć na siebie odpowiedzialność za integralność terytorialną kraju oraz bezpieczeństwo żywnościowe jego obywateli.

Polemika Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego wywołana wypowiedzią p. Jacka Malickiego p.o. dyrektora Oddziału Terenowego ANR w Szczecinie
dla audycji programu pierwszego Polskiego Radia – „Popołudnie z Jedynką” w dniu 14 czerwca 2013 r.
Link

Pan Jacek Malicki wyraża zdziwienie ostatnią akcją protestacyjną rolników – twierdzi, że gdyby uznał racje protestu to tak, jakby uznał, że Agencja w Szczecinie nie pracuje. Wypowiedź może wynikać z nieznajomości komunikatów KPRWZ.

***

W komunikacie z dnia 12 marca 2013 r., piszemy między innymi:

Podczas prowadzonej przez 77 dni w Szczecinie (od 05 grudnia 2012 r. do 19 lutego 2013 r.) akcji protestacyjnej, zabiegaliśmy o wprowadzenie takich zmian w polityce rolnej i otoczeniu sektora rolnego w Polsce, które umożliwią prawidłowy rozwój i poprawę konkurencyjności polskiego rolnictwa.

***

W dniu 05 grudnia 2012 r. złożyliśmy na ręce Wicewojewody Zachodniopomorskiego petycję zawierającą 14 postulatów.

Ze względu na skalę problemu oraz pilną potrzebę powstrzymania procesu przepływu ziemi rolniczej z Zasobu WRSP w ręce zagranicznych korporacji na plan pierwszy wysunęły się 4 postulaty dotyczące gospodarowania gruntami.

Mimo deklarowanego zrozumienia istniejących problemów i dobrej woli w ich rozwiązywaniu, władze postanowiły włączyć do negocjacji mróz, czas oraz narastające zmęczenie fizyczne i psychiczne.

Jednak dzięki wielkiemu wysiłkowi, poświęceniu i determinacji ogromnej rzeszy zachodniopomorskich rolników oraz wsparciu wielu środowisk udało się osiągnąć efekty uzasadniające zawieszenie protestu.

Podpisane uzgodnienia i wydane w ich wyniku zarządzenia a także zmiany kadrowe w ANR dają większe szanse gospodarstwom rodzinnym na zakup ziemi niezbędnej do poprawy ich konkurencyjności.

Do pełnej realizacji zgłoszonych postulatów jednak ciągle droga daleka. Dzierżawa nadal nie jest pełnoprawną formą rozdysponowania gruntów z Zasobu WRSP, a pierwszą w kolejności formą rozdysponowania gruntów pozostaje sprzedaż.

Protest wymusił zainteresowanie procesem gospodarowania gruntami z Zasobu WRSP ze strony służb specjalnych i organów ochrony państwa. Wszystko wskazuje na to, że było to zainteresowanie chwilowe, a aktywnym udział instytucji i organów państwowych w zwalczaniu patologii związanych z procesem rozdysponowania gruntów pozostaje pobożnym życzeniem uczciwych obywateli.

Komunikat ze spotkania przedstawicieli Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników Woj. Zachodniopomorskiego w dniach 29 – 30 stycznia 2013 r. zawiera zapis cyt.: „Strony oświadczają, że w dalszym ciągu będą dążyć do udoskonalenia regulacji prawnych dot. obrotu nieruchomościami rolnymi Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. W ciągu miesiąca podejmą współpracę w sprawie wypracowania nowych regulacji prawnych w tym zakresie.” Mimo, że minęło półtora miesiąca współpraca nie została podjęta.
Podobnie sytuacja wygląda w przypadku pozostałych postulatów.

***

Komunikat z dnia 25 maja 2013 r. zawiera między innymi następujący punkt:

Serdecznie dziękujemy wszystkim rolnikom którzy aktywnie włączyli się w prace komisji przetargowych powoływanych przez ANR w celu przeprowadzenia przetargów ograniczonych na sprzedaż gruntów rolnych z Zasobu WRSP.

Doceniamy otwartą postawę i dobry kontakt ze środowiskiem rolniczym Pana Jacka Malickiego p.o. dyrektora OT ANR w Szczecinie oraz wszelkie przejawy dobrej woli i troski o dobro wspólne wykazywane przez pracowników Agencji.

Dzięki aktywnej postawie członków komisji reprezentujących środowisko rolnicze oraz współpracy pracowników Agencji, udało się ograniczyć udział w przetargach osób podstawionych – „słupów”.

Pozytywnie można ocenić zasady stosowania zabezpieczeń przy sprzedaży na raty nieruchomości rolnych w trybie przetargu ograniczonego oraz w ramach pierwszeństwa nabycia.

***

W komunikacie z dnia 11 czerwca 2013 r., Komitet Protestacyjny Rolników Województwa Zachodniopomorskiego krytycznie odniósł się do uzgodnień poczynionych pomiędzy Agencją Nieruchomości Rolnych, a Zarządem Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej w sprawie kryteriów dla przetargów ograniczonych ofertowych na zakup ziemi rolnej.

Zwracając uwagę na fakt, iż cena nieruchomości przed rozpoczęciem procedury przetargowej jest określana przez rzeczoznawcę. Tym samym państwo, za pośrednictwem ANR, określa jej wartość. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 30 kwietnia 2012 r. uczestnik przetargu ofert musi zaoferować co najmniej cenę wywoławczą- wyklucza to możliwość sprzedaży ziemi poniżej jej wartości.

Cena jest jedynym kryterium wyłaniania nabywcy w przetargach ustnych. Organizacja przetargów ofert pisemnych będzie miała sens wówczas, gdy o wyłonieniu nabywcy będą decydowały inne niż ceną czynniki.

Uzgodniony przez ANR i Zarząd ZIR zestaw kryteriów, a szczególnie i waga poszczególnych kryteriów i sposób liczenia punktów, takiej gwarancji nie dają. Uczestnik przetargu który zaoferuje najwyższą cenę otrzyma 50 proc. możliwych do uzyskania punktów. Ceny pośrednie otrzymują ich proporcjonalnie mniej. Zdaniem KPRWZ w takiej sytuacji pozostałe kryteria tracą na znaczeniu – cena staje się kluczową wartością.

KPRWZ stoi na stanowisku, że oferty cenowe uczestników przetargu winny mieścić się w przedziale punktowym 50 pkt – najwyższa, 40 pkt najniższa. Tym samym rolnicy opowiadają się za zwiększeniem znaczenia takich kryteriów, jak: wielkość posiadanego gospodarstwa rodzinnego, odległość sprzedawanej nieruchomości od siedziby gospodarstwa oferenta, dotychczas nabyte od ANR grunty, uzyskanie wsparcia w ramach PROW na 1 ha UR, uzyskanie wsparcia w ramach działania „Ułatwianie startu młodym rolnikom” oraz produkcja zwierzęca (kryterium stosowane zamiennie z kryterium uzyskania wsparcia w ramach PROW).

Natomiast w komunikacie z dnia 13 czerwca 2013 r. dzielimy się naszymi obserwacjami i wnioskami dotyczącymi długiego (co sam Pan przyznaje w wywiadzie radiowym) procesu uzgadniania kryteriów dla przetargów ograniczonych ofert pisemnych:

Cyt. : „ Analizując kalendarium pracy Zarządu Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej w zakresie obrotu nieruchomościami, przedstawione na stronie www.zir.pl, w tekście pt. „Sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą…”. Z punktu widzenia „sieroty” trudno nie oprzeć się wrażeniu, że to właśnie akcja protestacyjna z dnia 29 maja br. i groźba następnych protestów (w tym kontekście pilna potrzeba wykazania ich bezcelowości), umożliwiła Zarządowi ZIR ogłoszenie sukcesu związanego z uzgodnieniem kryteriów do przetargów ofertowych”.

Wyjaśniamy również strategię naszego postępowania:
Cyt.: „Kiedy siadamy do stołu politycy mają za sobą władzę, a rolnicy – dla równowagi – traktory. Dzięki temu rozmawiamy. I jak pokazały ostatnie miesiące, taka strategia postępowania jest uzasadniona nie tylko względem strony rządowej ale i względem przedstawicieli naszego środowiska odpowiedzialnych za kontakty ze stroną rządową i realizację zgłoszonych postulatów. Obserwujemy pewną prawidłowość. Kiedy traktory „znikają” z ulic kończy się dialog. Kiedy wracają zaczynamy rozmawiać. Kalendarze polityków wypełniają się sprawami rolników”.

***

Mamy nadzieję, że przypomniane wyżej fragmenty naszych komunikatów, jasno dowodzą logiki i konsekwencji naszego postępowania, a także doceniania ogromu pracy wielu osób, a także zmian zasad postępowania szczecińskiego oddziału terenowego Agencji i osobistego zaangażowania Pana Jacka Malickiego.

Zapewne w tym momencie wielu z Państwa nasuwa się pytanie – na czym polega problem?

Problem polega na tym, że strona rządowo – agencyjna mówi jedynie o sprzedaży ziemi i wszelkie rozmowy oraz pole kompromisu próbuje ograniczyć do uszczelnienia tego procesu.

My, mówimy o gospodarowaniu gruntami rolnymi i zabezpieczeniu interesów państwa polskiego na Pomorzu Zachodnim. Różnica jest tak samo zasadnicza jak między przedsiębiorcą rolnym a gospodarzem (właścicielem gospodarstwa rodzinnego), którą pięknie opisał ks. Józef Tischner w książce pt. Etyka Solidarności oraz Homo Sovieticus” (Kraków, 2005). W rozdziale „Gospodarowanie” (ss. 81-87), cyt. „…Gospodarowanie było służbą a tam gdzie jest służba, jest żywe doświadczenie prawa wspólnoty….Przedsiębiorca przemysłowy to jeszcze nie gospodarz. Mówiąc „przedsiębiorca przemysłowy”, mam na uwadze przede wszystkim dorobkiewicza, który nie czuje w sobie żadnych głębszych wartości duchowych, nadrabia braki pieniędzmi. Dla takiego człowieka ziemia to tylko „surowiec” do „wyeksploatowania”, a gospodarstwo to „fabryka” do produkcji niosącej materialny zysk. Czy może być większe przeciwieństwo niż przeciwieństwo między gospodarowaniem a przemysłowym „przedsiębraniem”?… Co znaczy, że ziemia nie jest ani surowcem, ani fabryką, lecz właśnie ziemią – częścią gospodarstwa? Co znaczy, że gospodarz uprawia ziemię, a nie „produkuje żywność”? Różnic nie da się odkryć, patrząc z zewnątrz. Z zewnątrz wszystko wydaje się podobne. Trzeba spojrzeć od wewnątrz od strony etosu.”

***

Trudno zgodzić się ze stanowiskiem dyrektora, że dzierżawa powinna pojawiać się tylko w przypadku kiedy gruntów nie można sprzedać oraz ze stwierdzeniem, że Agencja powstała jedynie w celu prywatyzacji sektora państwowego.

Agencja została utworzona na mocy ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi w celu wykonywania w imieniu Skarbu Państwa praw własności i innych praw rzeczowych w stosunku do Zasobu WRSP. W tym miejscu znów należy podkreślić słowo gospodarowanie. Gospodarowanie to działalność polegająca na porównywaniu korzyści oraz kosztów i jest połączona z wyborem najlepszej dostępnej możliwości. Zgodnie z ustawą Agencja winna realizować zadania wynikające z polityki państwa, w szczególności w zakresie tworzenia oraz poprawy struktury obszarowej gospodarstw rodzinnych. Przed 3 grudnia 2011 r. dzierżawa była równorzędną w stosunku do sprzedaży formą gospodarowania Zasobem.

W tzw. „starych” krajach UE około 40 proc. gruntów rolnych jest użytkowane w formie najmu. Uzasadnieniem jest dążenie się maksymalizacji dochodu rolniczego przez możliwość szybkiego dostosowania skali produkcji do zmieniających się warunków rynkowych.

Naszym zdaniem kupno ziemi powinno być dobrze przemyślaną decyzją ekonomiczną rolnika. Przyjęte w noweli ustawy rozstrzygnięcie mówiące o tym, że Agencja gospodaruje Zasobem w pierwszej kolejności w drodze sprzedaży jest szczególnie niekorzystne dla młodych rolników rozpoczynających działalność i posiadających pilniejsze potrzeby inwestycyjne związane z tworzeniem gospodarstwa niż zakup ziemi. Problem

choć w mniejszym stopniu dotyczy również pozostałych gospodarstw. Większość gospodarstw towarowych działających na terenie naszego województwa to gospodarstwa nowotworzone,  znacznie obciążone kredytami inwestycyjnymi. Stają one obecnie przed trudnym wyborem – inwestować w zakup ziemi i dodatkowo zadłużać gospodarstwo, co w przypadku załamania koniunktury może się skończyć bankructwem, bo każdy kredyt nawet najniżej oprocentowany trzeba spłacić, czy nie kupować ziemi, co w przypadku braku możliwości dzierżawienia będzie skutkowało stopniową utratą konkurencyjności i powolnym upadkiem gospodarstwa.

W wywiadzie Pan Jacek Malicki potwierdza nasze obawy związane z wyprzedażą państwowej ziemi i wycofywaniem się państwa z kontroli obrotu gruntami rolnymi. Na pytanie prowadzącego co z obrotem gruntami rolnymi po 30 kwietnia 2016 r.? – odpowiada: Cyt. „Ja o ziemię państwową się nie martwię, jeżeli dotychczasowe zasady zostaną utrzymane…. Ja większy problem bym widział w tych 90 proc. gruntów ornych, które są w rękach prywatnych no ale to są decyzje biznesowe, czy rodzinne rolników, którzy ciężar odpowiedzialności co z nimi robić poczują po 2016 r.

***

Nasuwa się smutna refleksja na temat stanu naszego państwa – to nie rząd ,nie wysocy urzędnicy ale prości obywatele mają wziąć na siebie odpowiedzialność za integralność terytorialną kraju oraz bezpieczeństwo żywnościowe jego obywateli.

***
KPRWZ