Czerwiec 6, 2013
Drukuj

wPolityce.pl: Rolnik „zastraszany” przez policję: „Nie czuję się winny, uważam, że walczę w słusznej sprawie. Jestem dyskryminowany przez resort”.

„Odmówiłem składania zeznań. Będę zeznawał dopiero przed sądem. Nie czuję się winny, uważam, że walczę w słusznej sprawie. Jestem dyskryminowany przez ministerstwo rolnictwa, ponieważ ustalenia, jakie są zawierane z rolnikami nie wchodzą w życie”

- mówi portalowi wPolityce.pl Robert Tarnowski, jeden z przesłuchiwanych dzisiaj rolników z Pyrzowic.

Rolnicy, którzy w zeszłym tygodniu zablokowali drogę krajową nr 3, złożyli dziś wyjaśnienia w komendzie policji w Pyrzycach (Zachodniopomorskie). Ich zdaniem nie są realizowane ustalenia z początku roku dotyczące obrotu ziemią rolną. Przed komendą powiatową w Pyrzycach rano pojawiło się kilkanaście ciągników, którymi przyjechali rolnicy. Wśród nich byli także rolnicy, którzy nie brali udziału w proteście, ale chcieli wesprzeć kolegów.

wPolityce.pl: Policja dopiero wczoraj wieczorem doręczyła panu wezwanie na przesłuchanie, które odbyło się dzisiaj. Dlaczego funkcjonariusze działali w ten sposób? Czy próbowali to jakoś wytłumaczyć?

Robert Tarnowski: Nie mam pojęcia. W momencie, gdy dostałem zawiadomienie przebywałem w gospodarstwie kilkanaście kilometrów od miejsca mojego zamieszkania. Było to ok. godz. 19, a wezwanie dostałem na 8.30 następnego dnia.

Więcej: wPolityce.pl