Luty 16, 2015
Drukuj

Ziemia została nam dana nie po to aby nią kupczyć, ale po to by nas żywiła

Polemizujemy z red. Markiem Wielgo, autorem tekstu „ Ceny ziemi ostro w górę. Rolnicy się wzbogacili”,
który ukazał się w dniu 13.02. 2015 r. na portalu wyborcza. biz.

Rolnicze protesty wywołały wyjątkową aktywność i obnażyły ignorancję i małość cech charakteru wielu ludzi, którzy pewnie w swoim przekonaniu aspirują do miana elit państwa.

GW BIZ 13.02.15Ilość jadu i kłamstwa jaka wylewa się z ich strony pod adresem rolników, zarówno w formie mówionej jak i pisanej, po prostu przeraża. Siłą rzeczy człowiek musi zadać sobie pytanie, czy na pewno są to elity tego państwa, a jeżeli tak, to czy to państwo jest nasze?

Chylimy czoła przed dziennikarzami, którzy mimo, iż pracują na umowach śmieciowych, starają się dociekać prawdy i obiektywnie opisywać nasza trudną i skomplikowaną rzeczywistość.

Niestety podobnie jak my ze swoimi produktami, również oni nie mogą się przebić na medialny rynek. W naszej aktualnej sytuacji, to korporacje decydują, czym społeczeństwo jest karmione, zarówno w sferze materialnej jak i duchowej.

Ze względu na ogrom kłamstw, półprawd i niedomówień, nie jesteśmy obecnie w stanie ustosunkować się do wszystkich, będziemy to robić systematycznie. Jesteśmy głęboko wdzięczni każdemu, kto pomaga nam odpierać kierowane w naszą stronę ataki.

Jednak niektóre nie mogą czekać, bo dotyczą spraw fundamentalnych, istotnych dla przyszłości państwa.

Pan Marek Wielgo w artykule „ Ceny ziemi ostro w górę. Rolnicy się wzbogacili”, który ukazał się w dniu 13.02. 2015 r. na portalu wyborcza. biz., pisze: „ Jednym z postulatów, kierowanych pod adresem rządu, jest zmiana przepisów regulujących obrót ziemią rolną. Chodzi o to, by mogli ją kupować wyłącznie rolnicy. Powiększając swoje gospodarstwa, równocześnie powiększając swój majątek, bo nie ma lepszej inwestycji niż zakup ziemi.”

W przytoczonym wyżej fragmencie (mówiąc żartobliwie) autor miesza zarówno systemy walutowe, jak i systemy wartości.

Wszystkim, którzy wypowiadają się na tematy rolnicze proponujemy następujący tok postępowania:

1. Spojrzeć na aktualną mapę, aby przekonać się, że Polska nie leży w Ameryce Łacińskiej lecz w centrum Europy i należy do Unii Europejskiej.
2. Dotrzeć do Traktatu Rzymskiego Ustanawiającego Europejską Wspólnotę Gospodarczą. W TYTULE II Rolnictwo, można zapoznać się z celami Wspólnej Polityki Rolnej.
3. Odnaleźć dokumenty świadczące o tym, że podstawową jednostką produkcyjną WPR jest gospodarstwo rodzinne oraz o tym, że podlegająca zmianom i przekształceniom Wspólna Polityka Rolna, zawsze wspierała rozwój rodzinnych gospodarstw rolnych w ramach europejskiego modelu rolnictwa.
4. Zapoznać się z systemami ochrony ziemi rolniczej w poszczególnych krajach „starej” UE.

Warto przypomnieć, że fundamenty Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (w tym Wspólna Polityka Rolna) wyrastają z wartości chrześcijańskich.

Z tych samych wartości wyrasta „Karta gospodarstw rodzinnych”, przyjęta 06 grudnia 2013r. przez rolników protestujących w Szczecinie. Tych samych którzy rok wcześniej zgłosili postulaty przeciwstawiające się masowej wyprzedaży ziemi z Zasobu Skarbu Państwa, spekulacji tą ziemią oraz jej masowemu, niekontrolowanemu przepływowi w ręce obcego kapitału, mimo moratorium, które miało przed tymi procesami zabezpieczać. Aby uniknąć niedomówień przytoczymy je w całości.

W zakresie gospodarowania gruntami, domagaliśmy się:
1. Wprowadzenia moratorium na sprzedaż ziemi z Zasobu WRSP w woj. zachodniopomorskim do czasu wejścia w życie rozwiązań prawnych gwarantujących skuteczną realizację podstawowego zadania ANR tj. tworzenia i poprawy struktury obszarowej gospodarstw rodzinnych.
2. Uznania dzierżawy za pełnoprawną formę rozdysponowania gruntów z Zasobu WRSP oraz zagwarantowanie możliwości kontynuacji dzierżawy przez następców prawnych.
3. Objęcia tarczą antykorupcyjną procesu gospodarowania gruntami z Zasobu WRSP oraz aktywnego udziału instytucji i organów państwowych w zwalczaniu patologii związanych z procesem rozdysponowania gruntów.
4. Przygotowania rozwiązań prawnych wzorowanych na innych krajach UE ograniczających pełną swobodę obrotu ziemią rolniczą i wspierających rodzinny charakter gospodarstw rolnych.

Następnie, przez 77-dni w mrozie i słocie, trwaliśmy pod Zachodniopomorskim Urzędem Wojewódzkim i siedzibą Oddziału Terenowego Agencji Nieruchomości Rolnych, domagając się ich realizacji.

Warto podkreślić, że nasze zastrzeżenia do procesu gospodarowania gruntami potwierdziła późniejsza kontrola NIK (zobacz).

W „Karcie gospodarstw rodzinnych” za Kardynałem Stefanem Wyszyńskim, uznaliśmy że człowiek dopiero na własnej ziemi jest we właściwym, normalnym klimacie ładu i myślenia społecznego. Rozumiemy ten problem szerzej – naród aby być w normalnym klimacie ładu i myślenia społecznego musi być właścicielem terytorium swojego państwa. Jednocześnie uznajemy instytucję dzierżawy za sprawdzoną od wieków i pokoleń formę władania gruntami. Uważamy, że w obecnej sytuacji dzierżawa stanowi gwarancję zachowania narodowego charakteru ziemi.

Prawdziwy rolnik nie liczy wartości swojego gospodarstwa, ma ona dla niego znaczenie w momencie wyliczania składki ubezpieczeniowej oraz w momencie bankructwa, ale wtedy to od komornika zależy za ile sprzeda jego majątek i czy starczy na pokrycie długów.

Pragniemy zwrócić uwagę, że Wspólna Polityka Rolna i jej zasady są jednym z filarów UE. Co się stanie z budowlą której usuniemy jeden z filarów nie trudno sobie wyobrazić.

Już słyszymy głosy „postępowych” dziennikarzy i polityków, że świat się szybko zmienia, a przytoczone wyżej racje hamują swobodny przepływ kapitału i rozwój gospodarczy.

Na szczęście starsi z nas pamiętają, jak często ci sami ludzie lub ich przodkowie kilkadziesiąt lat temu z równym zapałem udowadniali, że komunizm to przyszłość świata, a „demoludy” to awangarda postępu.

Jedno dla nich się nie zmienia, pogarda dla chłopa, który dla nich ciągle jest zacofany. Kiedyś dlatego, że nie chciał do kołchozu. Teraz dlatego, że przez swoje zacofanie, czepił się ziemi i hamuje jej przepływ w ręce wielkich korporacji, ba jest tak bezczelny, że próbuje o nią konkurować.

Nie pozostaje nic innego jak zohydzić go społeczeństwu, kiedyś był pazernym kułakiem żerującym na ciężko pracującym społeczeństwie. Teraz też żeruje, bo ma dopłaty ( o tym temacie innym razem) i jeszcze śpi a wartość jego gospodarstwa rośnie.

My widzimy świat nieco inaczej, pewnie dlatego, że na co dzień mamy do czynienia z najpiękniejszym dziełem, jakim jest natura oraz obowiązującymi w niej zasadami i prawami.

Dlatego uważamy, że ziemia została nam dana nie po to aby nią kupczyć, ale po to by nas żywiła.

A społeczeństwo jest jak roślina, poszczególne grupy społeczne pełnią w nim tylko różne funkcje, tak jak np. korzenie i liście. Są od siebie wzajemnie uzależnione, dlatego nie mogą się zwalczać.

Jan Białkowski
NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”
Komitet Protestacyjny Rolników Województwa Zachodniopomorskiego

Szczecin, 15.02.2015 r.